naglowkiTekstoweGra kontrolaUtracić kontrole to horror współczesnego człowieka.

Chcemy wszystko kontrolować a siebie nade wszystko. Spotkanie z drugim jest zhierarchizowane bowiem tylko w ten sposób nie tracimy kontroli. Jednak stała kontrola siebie a także otoczenia, jest nie do wytrzymania. Zabiera swobodę oddechu i z biegiem czasu dociera do nas, że coś tracimy, coś nas omija. Być może bezpowrotnie....

Czy można więc utracić kontrolę? Poddać się jakiemuś powrotnemu zdziecinnieniu? Odzyskaniu dziecięcego spokoju? Nie tracąc jednocześnie świadomości siebie i wpływu na swoje życie?

Trzeba utracić kontrole w sposób kontrolowany! Czyli tak, by nie tracić wiedzy o sobie a zyskać szersze pole widzenia i dzięki temu zobaczyć jakie po drugiej stronie tkwi bogactwo. Poza racjonalnością jest także świadome istnienie, może nawet bardziej świadome bo wyzbyte przymusu. To trudne ale nie, niemożliwe Przekroczywszy "Kosmiczne Lustro" stajemy w obliczu samych siebie w konfrontacji z drugim. I ten drugi jest Nam niezbędny, bo on burzy nasze złudzenia, wytrąca z logicznej równowagi… Przyznam, że Ja już nawet nie wyobrażam sobie takiego świata w którym jest jedynie kontrola, to nienaturalne. Przemiana jest podstawą wszystkiego, dzień przechodzi w noc, tydzień w miesiąc ten księżycowy nakłada się na słoneczny, lato przechodzi w jesień, rok w dekadę i tak dalej i dalej... Nas to nie dotyczy? A oddech? To nieustanna przemiana, wdech - wydech... spróbujmy wstrzymać oddech!!!! NO właśnie tak działa nieustanna kontrola... oprócz racjonalnego wdechu (dostarcza tlen) potrzebujemy wydechu – chwila pauzy. Traćmy więc kontrolę w sposób kontrolowany.

Gra w abstrakcję gdzie każdy ruch, jest naszą aktywnością a następujący po nim ruch partnera jest utratą kontroli! I znów nasz ruch w którym korygujemy świat na naszą korzyść i znów tracimy kontrolę... Nasz umysł przestaje być racjonalny i pełen jedynie zamierzeń, zmienia swoją pozycję z szeryfa na administratora i przyjaciela wreszcie. Akceptuje zdarzenia i uczy się uczestniczyć w nieprzewidzianym.

Ja rozumiem. że w tej cywilizacji to nowe! Ja rozumiem, że to jest w każdej sytuacji nowe! Bo nasza codzienność uwielbia kontrolować ale każda oraganizajca w końcu przegrywa bo zbyt chciała kontrolować, upada bo gubi oddech. Utrata kontroli jest racjonalna, bo poddaje nas odnowie, pozwala zobaczyć to co jest poza wąską drogą kontroli i spojrzeć na drugiego, na współpracownika jak na siebie samego.